Fragmenty niektórych książek znajdują się na dole strony.
Książki wydane przez eSPe:
1. "Nie ma jak w domu"
Najnowszy tom świątecznej trylogii, w którym znajdziesz mnóstwo pomysłów na dobrą zabawę, z każdej możliwej okazji. Opowiada o urodzinkach i imieninkach, o Dniu Mamy, Taty, Babci i Dziadzia, a nawet o Dniu Cioci! Do książki dołączona jest ramka na zdjęcia.
2. Rodzinne świętowanie - ilustrowany przewodnik po świętach dużych i małych.
Książka została wydana w trzech tomach - ten opowiada o najwspanialszych świętach w roku - Bożym Narodzeniu, Wielkanocy, świętach Maryjnych i narodowych. A to bogactwo treści przedstawione jest w sposób prosty i ciekawy - poprzez opowiadania, wierszyki, piosenki, bajki... Do książeczki dołączono płytkę CD z kolędami, a w okresie wiosennym zamiast płytki- naklejki wielkanocne!
3. Bóg przychodzi do mnie - ilustrowany przewodnik po sakramentach.
Kolejny ilustrowany przewodnik - tym razem podpowie na czym polega przeżywanie w rodzinie sakramentów świętych. Znajdziesz tu wierszyki, opowiadania, piosenki - słowem wszystko, co pomoże ci zrozumieć co to jest sakrament i jak można do niego się przygotować.
Do książeczki dołączony jest rachunek sumienia dla dzieci z Janem Pawłem II
Książki wydane przez Edycję Świętego Pawła:
Szymek i Pan Jezus - Na ścieżkach Ewangelii
Jeśli ktoś czytał już kiedyś opowiadanie o małym Szymku i jego osiołku, nazywanym Kłapciate Ucho, albo oglądał program ZIARNO, to być może ucieszy się na wiadomość, że istnieje książka, która opowiada o przygodach tych sympatycznych bohaterów. Przyjaciele nieustannie wpadają w różne tarapaty, przeżywają chwile radości i wzruszeń, poznają niezwykłe osoby - m. in. Dobrego Króla, bogatego Zacheusza, apostołów, Martę i Marię z Betanii, a nawet ich brata, który wstał z grobu, dzięki Jezusowi. Szymek jest świadkiem tylu cudów i zdumiewających wydarzeń, że czasami naprawdę nie jest w stanie wytłumaczyć wszystkiego swojemu osiołkowi...
To nie jest zwyczajna książka, ale powieść która narodziła się w moim sercu ponad 10 lat temu. Dojrzewała razem ze mną, wędrowała po łąkach Betlejem, wąskich uliczkach Jerozolimy, pływała łódką po jeziorze Genezaret, wspinała się na górę Tabor i górę Oliwną, zaglądała w przepaście pustyni Judzkiej, aż w końcu musiała razem ze mną żeglować po Internecie, by odnaleźć prawdziwy obraz Palestyny za czasów Jezusa Chrystusa. Zawiera wszystkie ważniejsze wydarzenia opisane w Ewangeliach, a przedstawia je z punktu widzenia małego chłopca. Polecam ją szczególnie dla dzieci od 7- 11 lat, oraz jako pomoc w przygotowaniu do Pierwszej Komunii Świętej. Pięknie wydana pozycja, znakomicie nadająca się na prezent. Format A4, twarde okładki, 190 stron, kolorowe ilustracje.
O stworzeniu świata
Wierszowana książeczka dla najmłodszych,
opowiadająca o tym, co zostało stworzone przez dobrego Boga
podczas pierwszego na świecie tygodnia .
"Na świecie jest pięknie, na świecie jest miło,
lecz... gdyby nie Pan Bóg - świata by nie było!"
Kartonowe strony - pozycja dla najmłodszych czytelników.
Wyprawa na Zaczarowaną Górę
Dla tych, którzy polubili małą, napisaną wierszem książeczkę p.t. "Zaczarowana Góra", mam dobrą wiadomość. Spełniając prośby czytelników napisałam długą bajkę prozą, opowiadającą o wyprawie krasnoludków na Zaczarowaną Górę. Trzeba bowiem wiedzieć, że za górami, za lasami, za siedmioma morzami, na szczycie wysokiej góry ukryty jest tajemniczy świat, pełen skarbów. Cztery dzielne krasnoludki planowały niebezpieczną wyprawę na Zaczarowaną Górę. Okazało się jednak, że bardzo szybko pojawiły się pierwsze trudności! Tym razem wszyscy się dowiedzą:
- jakie przygody spotkały krasnala Groszka podczas wędrówki,
- co zobaczył na szczycie góry
-
oraz ... kto mu towarzyszył!
Nie jest to jednak tylko opowieść o przygodach krasnoludków. To także wspólne odkrywanie tego, co w życiu jest najważniejsze - bo przecież Zaczarowana Góra istnieje naprawdę i każdy może ją odnaleźć...
Gwiazda Betlejemska
Opowieść o niezwykłej przygodzie małej Ani. Dzięki znajomości z pewną Gwiazdą,
dziewczynka wyruszyła w pełną przygód podróż w czasie i przestrzeni... Z
wysoka mogła zobaczyć naszą Błękitną Planetę,

a z bliska - to co się na niej wydarzyło dawno temu! Baśń wprowadza nas w klimat świąt Bożego Narodzenia. Możemy ujrzeć oczyma wyobraźni pustynne ścieżki, którymi wędrują Trzej Królowie, pałac złego Heroda, maleńkie, zatłoczone Betlejem i stajenkę, w której ma się narodzić Dzieciątko Jezus.... Książka będzie znakomitym prezentem na pod choinkę, podczas najbliższych świąt!
|
|
|
|
|
eSPe: "Wierszyki na cały rok" Zbiór wierszyków, których nastrój, treść i klimat zmieniają się podobnie jak miesiące w roku. Piękne ilustracje pani Joanny Ciombor.
|
|
|
Książeczka wydana przez Wydawnictwo M:
![]() |
Listek od Pana Boga Pierwsza moja książeczka. Nowe wydanie ukazało się nakładem wydawnictwia Edycja św. Pawła. Patrz - małe książeczki - Bajki i Baśnie |
______________________________________________________________________
FRAGMENTY KSIĄŻEK
Święta w moim domu - Wielkanoc.
Trzy pisanki.
Były sobie trzy pisanki - wszystkie wyjątkowe,
w bazie, w kwiatki i kropeczki, piękne, kolorowe.
Malowała je Anusia z Michałkiem do spółki,
przyglądały im się skrycie cztery złote pszczółki.
Pszczółki kurce powiedziały : Właśnie idą święta!
Wysiedź z jajek kolorowych wzorzyste kurczęta!
Kurka jajka wysiedziała i zdumiona gdacze:
Moje dzieci są żółciutkie... Gdzie się podział szlaczek?
Trzy kurczątka się wylęgły, wesołe i zdrowe,
lecz zostały na skorupkach wzorki kolorowe.
Kurka rzekła: Bądźcie grzeczne kochane pisklęta,
bo rozrabiać nie wypada w Wielkanocne Święta.
Lecz niebawem w cichym gniazdku powstał rwetes
taki,
jaki mogą zrobić tylko - dziarskie trzy kurczaki.
- Święta ... święta... co to znaczy? Ja jestem ciekawy
czy to jest coś do jedzenia, czy też do zabawy...
- Ja mam pomysł znakomity! Zamiast w gnieździe siedzieć
chodźmy bracia w świat daleki, żeby się dowiedzieć.
Trzy kurczaczki bardzo dzielne w świat powędrowały,
a niebawem na podwórku znowu się spotkały.
Święta, to święcenie jajek - pierwszy opowiada.
Sam w koszyczku dziś siedziałem - przyjemność nie lada.
Drugi na to: Wiem że święta na tym polegają,
że się wszystkie łobuziaki wodą polewają !
Na to mówi pisklę trzecie :
- Wy po prostu nic nie wiecie !
Dzisiaj u nas na podwórku dzieciaki spotkałem
i już wszystko wiem o świętach, od Ani z Michałem.
To Pan Jezus nam zmartwychwstał i zbawił świat cały.
Świętujemy więc co roku ten dzień tak wspaniały.
Jezusowi Alleluja dziś zaśpiewać trzeba.
Dzięki Niemu każdy może dostać się do Nieba!
W ten sposób się dowiedziały nasze trzy kurczęta,
czemu wszyscy się radują w Wielkanocne Święta !
___________________________________
Z Maryją i świętymi
Delikatne płatki kwiatów
Fruwają dokoła.
Rozsypuje je, ze śpiewem,
Czeredka wesoła!
Ubrały się dziś dziewczynki
W stroje kolorowe,
Każda z nich prześlicznym wiankiem
Przystroiła głowę.
Wszystkim aż się oczy śmieją,
Rumienią policzki,
Kiedy sypią deszczem płatków
Małe ogrodniczki!
Lecz dla kogo te piosenki,
i kwiatów fontanny,
te ulice przystrojone
ten pośpiech poranny
i płynąca rzeka ludzi,
w odświętnych ubraniach?
Przed kim każdy z miłością,
głowę dzisiaj skłania?
Przed Jezusem, który skryty
w bielusieńkim Chlebie,
wprost z kościoła przywędrował,
żeby spotkać ciebie!
________________________________________
Listek od Pana Boga
Pewnego dnia - właściwie na ziemi była wtedy noc, ale w niebie zawsze jest piękny, słoneczny dzień- Aniołowie Stróżowie wszystkich dzieci zebrali się u stóp tronu Pana Boga.
- Opowiedzcie co was gnębi. Słucham was bardzo uważnie. - powitał ich Pan Bóg.
- Powierzyłeś nam Ojcze opiekę nad wszystkimi małymi dziećmi. One niewiele wiedzą o Tobie i Twojej miłości. Martwią się, że się nimi mało interesujesz. Biblia jest listem od Ciebie Ojcze do wszystkich ludzi, ale przecież dzieci nie potrafią jeszcze czytać listów, a do tego słowa Pisma św. są dla nich zbyt trudne...
- Widzę kochani, że dobrze troszczycie się o swoich podopiecznych. Jestem z was bardzo zadowolony. O dzieci nie musicie się już martwić. Ja wiem w jaki sposób przesłać do nich wiadomość ode mnie.
Aniołowie zaszumieli radośnie swoimi
białymi skrzydłami i ciekawie nastawili uszu:
- Wyślę do dzieci listek.- powiedział Pan Bóg.
- Chyba liścik! - poprawił Go jeden z młodszych Aniołów.
- Nie poprawiaj Pana Boga! - skarcił go Anioł stojący tuż obok - Jak listek, to listek.
- Aniołom nie przystoją sprzeczki. -powiedział z uśmiechem Pan Bóg - Poza tym obydwaj macie trochę racji. Króciutki list, to rzeczywiście liścik, a nie listek. Ja jednak moją wiadomość wyślę do dzieci na prawdziwym listku. Wtedy zrozumie ją każde dziecko, nawet takie, które nie umie jeszcze czytać.
- Ale jak to zrobić? - zdumieli się Aniołowie.
________________________________________
Czy anioły też chodzą do szkoły?
Któż jak Bóg?
Działo się to dawno temu, zanim Pan Bóg stworzył świat.
W niebie jeden z archaniołów na okropny pomysł wpadł!
Tak zachwycił się sam sobą,
pychą nadął serce swe,
że wśród wszystkich dumnie stanął
i powiedział słowa złe:
Czyż nie jestem najpiękniejszy? Co za mina, wdzięk i szyk,
jestem mądry i potężny, czego chcę – zdobędę w mig!
Ja nie muszę służyć Bogu!
Sobie tylko służyć chcę!
Bunt podnieśmy aniołowie!
Kto nas dziś powstrzymać śmie?!
Wielka pycha zeszpeciła buntownika piękną twarz...
Wystarczyła jedna chwila- już z anioła diabła masz!
Wkrąg
zapadła straszna cisza
i spochmurniał jasny dzień.
Grzech anielskie niszczył serca,
dawną radość pokrył cień...
Wtem wystąpił Książę Michał,
dla aniołów w niebie wzór
i trzy słowa wyrzekł tylko:
”Któż jak BÓG?” – i ucichł spór.
Aniołowie zrozumieli
sens i moc tych prostych słów
i tysiące mądrych myśli
do anielskich wpadło głów:
Któż jak Bóg jest pełen chwały? Kto jest mądry tak, jak Bóg?
Kto wszechmocny, kto wspaniały? Tylko On nas stworzyć mógł!
Kto od Boga bardziej godny, by go kochać, by go czcić,
by mu służyć całym sercem i dla niego tylko żyć?
Już śpiewają aniołowie i przed Bogiem chylą skroń,
pojaśniały piękne twarze
– PRAWDA - to potężna broń!
Nie chcąc słuchać słów prawdziwych, jasnych, czystych niby szkło,
buntownicy precz uciekli, gdzieś na samo piekła dno.
Śpiew
zwycięstwa w świat popłynął
i na zawsze w niebie trwa.
Każde serce pełne wiary
te trzy słowa dobrze zna:
„Któż jak Bóg”, czyli „Michael”.
Gdy przy Bogu wytrwać chcesz,
Pomódl się: „Święty Michale,
prawdy w sercach naszych strzeż!”
________________________________________
Błogosławiona Matka Teresa
Biała Ma
- Matko, Matko, tu jestem... – woła słabym głosem mały chłopczyk. Bardzo cierpi. Od kilku dni nie miał nic w ustach. Rany na łokciach i otarte stopy nie chcą się goić. Chłopiec nie ma już sił, żeby podnieść się z błota.
Białe sari, sukienka, jaką nosi wiele ubogich kobiet, błyska w zaułku ulicy. Na skraju sukni – niebieskie paski. Tak, chłopiec nie myli się! To Matka Teresa. Usłyszała jego wołanie. Teraz już będzie dobrze.
Zaskakująco mocne ręce podnoszą go z ziemi i chłopiec leci, leci gdzieś w nieznane, w ramionach kobiety o dobrych oczach. Wtula mocno twarz w szorstkie płótno habitu i słyszy bicie jej serca. Zasypia. Nawet nie czuje, kiedy Matka Teresa kładzie go na jakimś łóżku. Jej zwinne palce bez wahania oczyszczają drobne ciałko z brudu, krwi i robaków. Trzeba jeszcze opatrzyć dziecku rany, dać lekarstwo... Następnego dnia malec, ubrany w płócienną koszulinę, budzi się w czystym łóżku. Ubogi pokoik wydaje się niemal pałacem. Uśmiechnięta Matka Teresa siedzi przy nim z miseczką ciepłego ryżu. Chłopiec łapczywie rzuca się na to skromne pożywienie i z pełną jeszcze buzią wyjaśnia:
- Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłem...
- Wczoraj. Nic dziwnego, że nie pamiętasz. Miałeś gorączkę. Teraz już jesteś bezpieczny.
- Ty jesteś Matka, prawda?
- Wszyscy mnie tak nazywają. Matka Teresa. Ale dzieci wołają na mnie Ma.
- Moja mama umarła. Już dawno. Miała podobną sukienkę, ale bez tych pasków... - malec ostrożnie dotyka sari zakonnicy. – Ładne. Widziałem cię już kiedyś. Dzieciaki na ulicy mówiły, że pomagasz takim jak my.
- Staram się... – uśmiecha się Ma. – Nie będziesz już głodował, a tę koszulkę możesz sobie zatrzymać. Znajdę dla ciebie jakiś dom. Do tego czasu zostaniesz u mnie. Co ty na to?
- Mogę tu zostać? Naprawdę? W prawdziwym domu, w ubraniu i dasz mi jeszcze jeść?- Twarz malca rozpromienia się uśmiechem i na smagłej twarzyczce błyskają niekompletne zęby. - Czemu to robisz?
- Bóg mi powiedział, że mam pomagać najbiedniejszym. No, to pomagam.
- Ale ty jesteś jedna, a biedaków jest bardzo dużo...
________________________________________
Jezus daje samego siebie
Czy dzieci otrzymują listy? Owszem, zdarza się! Piszą do nich dziadkowie, czasami ciocia mieszkająca gdzieś daleko albo koleżanka z wakacji.
- Jaka piękna kartka! – krzyczy Kasia i aż podskakuje z niecierpliwości, gdy listonosz powoli sprawdza adres.
- To dla Kasi Radwańskiej. Czy mieszka tu ktoś taki?
- To ja! To ja! – piszczy Kasia, nie wierząc własnemu szczęściu, i niemal wyrywa panu listonoszowi kartkę z grubym różowym kotkiem, nie za bardzo przypominającym przedstawicieli szlachetnego kociego rodu.
- Od kogo ta kartka? – mama zagląda Kasi przez ramię, bo sama jest ciekawa, kto mógł przysłać takie szkaradzieństwo, na dodatek ozdobione złotą farbką.
- To urodzinowe życzenia od wujka Tośka! I jaki śliczny kotek! Popatrz, mamo, jaki słodziutki, jaki milutki! – i natychmiast różowy kotek zostaje obsypany tysiącem gorących całusków.
-
Rzeczywiście uroczy...– mówi niepewnym głosem mama, a w duchu przysięga
sobie porozmawiać z bratem na temat różowych, pozłacanych kocurów.
Ileż radości można mieć z każdego listu lub nawet z najskromniejszej karteczki! Ile czytania, ile chwalenia się kolegom w szkole! A czy dzieci otrzymują listy od Bardzo Ważnych i Znanych Osób? Raczej rzadko... Ważne i znane osoby najczęściej wygłaszają bardzo długie mowy do dorosłych i nie wiem, czy mają czas na pisanie listów do dzieci. Nie jestem też pewna, czy te listy byłyby ciekawe...
Jest jednak ktoś bardzo ważny i znany na całym świecie, kto napisał list specjalnie do dzieci! W dodatku ten list jest naprawdę niezwykły, nie tylko dlatego, że jego autorem jest sam papież Jan Paweł II! Warto uważnie przeczytać każde zdanie i zastanowić się nad nim chociaż chwilkę. W książce, którą macie przed sobą, zamieszczone są fragmenty tego listu. Aby wszystkie dzieci mogły go lepiej zrozumieć i zapamiętać, postanowiłam napisać różne opowiadania, wierszyki i zagadki na tematy, które poruszył papież. Na początek zagadka:
KTO TO?
Gdy przyjeżdża do Ojczyzny kapłan cały w bieli,
każdy chce go pilnie słuchać, każdy się weseli!
CO TO JEST?

________________________________________
Przybądź Duchu Święty

Duchu Święty, Obrońco – przybądź prosto z nieba!
kiedy Ty jesteś z nami, lękać się nie trzeba,
boś Ty mocny jak ogień, który topi skały,
chociaż tak delikatny jak gołąbek biały.
Gdy do serca Maryi
przybyłeś w sekrecie,
nie usłyszał nikt Ciebie, na calutkim świecie!
Tylko anioł Gabriel dłoń na sercu złożył-
wiedział, że na Maryję zstępuje Duch Boży!
Wnet, w świat cały, z Betlejem pobiegła nowina:
Bóg na ziemię nam zesłał Jedynego Syna!
Gdy dorosły Pan Jezus
przyjął chrzest w Jordanie,
nikt przewidzieć nie umiał, co się wkrótce stanie,
lecz Ty Duchu przybyłeś,
jako gołębica-
biały znak, ponad głowę Bożego Dziedzica.
Zawsze Pana Jezusa wspomagałeś wiernie:
gdy Go bito, na głowę splatano Mu ciernie...
kiedy, ciężki krzyż niosąc, upadał na drogę,
kiedy za nas umierał i czuł w sercu trwogę...
Gdy Syn Boży zmartwychwstał i wstąpił do nieba,
wiedział, że Twej pomocy co dzień nam potrzeba.
Do swoich apostołów wkrótce zesłał Ciebie,
jako ognia płomyczki, zapalone w niebie.
Od tej chwili, do wszystkich, przychodzisz z ochotą-
a wystarczy Cię tylko szczerze prosić o to!
Jesteś przy nas od dawna! Znamy Cię, dlatego,
że Ty do nas przybyłeś w chwili Chrztu świętego.
Do serc naszych zstępujesz z hojnymi darami,
zawsze uczysz nas prawdy, wstawiasz się za nami...
Ty obdarzasz nas wiarą i Bożą mądrością,
pokój z sobą przynosisz, napełniasz radością.
Jesteś z nami w modlitwie i w żalu za grzechy,
w dobrych chęciach, i myślach,
i w chwilach pociechy.
Ty nam serca obmywasz jak deszczu kropelki.
lub jak wicher przybywasz – potężny i wielki.
A ja, choć jestem dzieckiem, to myślę czasami:
„Jak dobrze, że Duch Święty przyjaźni się z nami!”